Przeczytaj więcej o mnie


Cześć, miło że tu jesteś!

Mam na imię Magda i jestem dietetyczką.

Swoją przygodę ze zdrowym odżywianiem zaczęłam bardzo niezdrowo – od zaburzeń odżywiania. Być może to właśnie sprawiło, że tak bardzo chcę robić to, co robię. Wiem dokładnie jak to jest nie mieć kontroli nad tym co i ile się je. Wiem też jak to jest widzieć w swoim ciele tylko to, co złe. Dlatego przede wszystkim chcę pomagać w budowaniu zdrowej relacji z jedzeniem nie tylko na czas współpracy, ale na całe życie.

Dietetyka

Ukończyłam licencjat z dietetyki na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym. Aktualnie kończę studia magisterskie na tej samej uczelni. Wybrałam uczelnię medyczną, ponieważ zależało mi na zdobyciu wiedzy nie tylko z zakresu żywienia

Należę do Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej oraz Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia. Działam w SKN Żywienia Klinicznego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Dietetyka jest nie tylko moją pracą, ale też największą pasją, dlatego swoją wiedzę staram się cały czas poszerzać na konferencjach i rzetelnych szkoleniach.

Aktualnie mam przyjemność brać udział w badaniu klinicznym, w którym oceniamy skład mikrobiomu i funkcję bariery jelitowej u pacjentek z chorobą Hashimoto. Jestem współautorką broszury edukacyjnej dla pacjentek z niedoczynnością tarczycy, pt. „Dietoterapia autoimmunizacyjnego zapalenia tarczycy” (ISBN: 978-83-65098-86-3).

Czym się interesuję?

  • Psychodietetyką – z tego powodu ukończyłam szkolenie z tej dziedziny i wiążę z nią swoją dalszą edukację i rozwój.
  • Zdrową i rozsądną dietoterapią nadwagi i otyłości, nie opartą na zakazach i nakazach, lecz połączoną z budowaniem trwałych nawyków na resztę życia.
  • Dietoterapią chorób cywilizacyjnych i zaburzeń gospodarki węglowodanowej – w tym cukrzycy typu 2, insulinooporności, miażdżycy, nadciśnienia tętniczego, dny moczanowej.
  • Dietoterapią chorób przewodu pokarmowego – szczególnie zespołu jelita drażliwego (IBS), zespołu rozrostu bakteryjnego jelita cienkiego (SIBO), nieswoistych chorób zapalnych jelit (IBD) czy celiakii. 
  • Terapią chorób z autoagresjiautoimmunologicznego zapalenia tarczycy (choroby Hashimoto), łuszczycy, reumatoidalnego zapalenia stawów, cukrzycy typu 1. 
  • Wspieraniem leczenia chorób hormonalnych za pomocą dietytakich jak zespół policystycznych jajników czy endometrioza.
  • Żywieniem kobiet w ciąży i karmiących – również wegetarianek i weganek.
  • Wspieraniem płodności i zdrowia reprodukcyjnego za pomocą modyfikacji stylu życia.
  • Rozpowszechnianiem i bilansowaniem diet roślinnych.

 

 

 

 

 

 

Dietetyka jest nie tylko moim planem na życie zawodowe, szczerze mówiąc wypełnia prawie całą moją codzienność. Bardziej od gotowania, lubię tylko jeść 🙂 Prywatnie od prawie 5 lat jestem wegetarianką. Staram się propagować dietę bazującą na roślinach, czyli taką, której produkty roślinne są podstawą, a nie dodatkiem do obiadu. Obiecałam sobie, że nie będę nikomu zaglądać do talerza – ale chętnie pokazuję swój.

Joga

Ze wszystkich aktywności fizycznych, których próbowałam, najdłużej została ze mną joga, którą od ponad 3 lat praktykuję kilka razy w tygodniu. Jestem idealnym przykładem na to, że prędzej czy później porzucamy aktywność, której nie lubimy wykonywać. Nienawidzę gier zespołowych, nigdy nie lubiłam lekcji wf-u. Kiedyś trochę tańczyłam, swego czasu dużo biegałam, później przerzuciłam się na ćwiczenia siłowe. Joga została ze mną do dzisiaj prawdopodobnie dlatego, że pomogła mi odzyskać świadomość własnego ciała wtedy, kiedy najbardziej tego potrzebowałam. I tego właśnie uczę swoich podopiecznych – najzdrowszą i najlepszą aktywnością jest po prostu ta, którą będziemy regularnie wykonywać.

Minimalizm

Od dłuższego czasu interesuję się wpływem działalności człowieka na środowisko i zmiany klimatu. Coraz bardziej zaczęłam też zauważać otaczający nas konsumpcjonizm i jego bezsensowność. Na swoim Instagramie staram się motywować do bardziej ekologicznego stylu życia, nie marnowania żywności i ograniczania liczby otaczających nas przedmiotów. Uważam, że dbanie o planetę jest w pewien sposób obowiązkiem każdego z nas. A wpływ na środowisko i klimat wiąże się przecież między innymi z tym, co trafia na nasze talerze 🙂